środa, 25 lipca 2018

Ogrodowe wieści z Żoliborza

Na Żoliborzu chwilowo spokój. Tzn. w ogrodzie spokój czyli zwolnienie tempa, bo w ogóle to hałas, kurz, brud i ruina ogródków od strony ulicy, ale też tempo prac znacznie większe i może ten remont się kiedyś skończy.
A co u roślinek?
Poletko barwinkowe nadal wygląda jak bury ugór z badylkami, ale te badylki zrobiły się jakby trochę bujniejsze. Niezapominajki, które posadziłam między barwinkami sporo urosły i dzięki temu troszkę zieleni jest.
Poletko barwinkowo-niezapominajkowe

środa, 18 lipca 2018

Ogród wakacyjny rok później

Znów wróciłam wakacyjnie do Wielkopolski. Ten sam dom, ten sam ogród. Ten sam, ale już nie taki sam.  Nie da się wejść dwa razy do tej samej wody, nie odwiedzisz ponownie takiego samego ogrodu. Rok temu pokazywałam ten wakacyjny ogród. Pokażę i teraz.
Sierpień 2017
Lipiec 2018

środa, 6 czerwca 2018

Subtelne parzydło

Brzmi jak paradoks, prawda? Bo czy parzydło (Aruncus Sylvestris) może być subtelne? Przecież sama nazwa wskazuje, jaka to wstrętna roślina. Tymczasem kwiaty parzydła wyglądają jak biała koronka.


czwartek, 17 maja 2018

Prawie mój patent

W dwóch słowach: jest źle. W trzech słowach: jest bardzo źle. Jest bardzo źle, bo:
  • jest bardzo mało słońca
  • jest bardzo kiepska ziemia
  • jest bardzo sucho


wtorek, 15 maja 2018

Pracowity maj

Początek maja spędziłam w mieście, a dokładnie na Żoliborzu, a jeszcze dokładniej na podwórku żoliborskiej kamienicy. Trochę wcześniej dostałam mnóstwo roślin i trzeba było je posadzić. Niestety czas był bardzo niefortunny, bo mimo że to sam początek maja, słoneczna żarówka rozgrzewała Warszawę do ponad 30 stopni i nie spadła ani jedna kropla deszczu. A ja na dodatek kupiłam jeszcze 300 sadzonek barwinka!!!
Barwinek czeka na posadzenie

wtorek, 8 maja 2018

Majowy ogród mojej siostry

W tym roku zapowiadało się glicyniowe szaleństwo. Pnącze mojej siostry całe pokryte było owłosionymi pąkami kwiatowymi. W końcu!!! W zeszłym roku majowe przymrozki tak zmroziły glicynię, że nie kwitła zupełnie. Teraz więc czekaliśmy w blokach startowych, żeby uczcić kawą święto kwitnącej glicynii. Moja siostrzenica Ania, miała mi dać znać jak tylko rozpocznie się kwitnięcie. W końcu tuż na początku majówki, dostałam telefon - zaczęło się.