środa, 6 czerwca 2018

Subtelne parzydło

Brzmi jak paradoks, prawda? Bo czy parzydło (Aruncus Sylvestris) może być subtelne? Przecież sama nazwa wskazuje, jaka to wstrętna roślina. Tymczasem kwiaty parzydła wyglądają jak biała koronka.


czwartek, 17 maja 2018

Prawie mój patent

W dwóch słowach: jest źle. W trzech słowach: jest bardzo źle. Jest bardzo źle, bo:
  • jest bardzo mało słońca
  • jest bardzo kiepska ziemia
  • jest bardzo sucho


wtorek, 15 maja 2018

Pracowity maj

Początek maja spędziłam w mieście, a dokładnie na Żoliborzu, a jeszcze dokładniej na podwórku żoliborskiej kamienicy. Trochę wcześniej dostałam mnóstwo roślin i trzeba było je posadzić. Niestety czas był bardzo niefortunny, bo mimo że to sam początek maja, słoneczna żarówka rozgrzewała Warszawę do ponad 30 stopni i nie spadła ani jedna kropla deszczu. A ja na dodatek kupiłam jeszcze 300 sadzonek barwinka!!!
Barwinek czeka na posadzenie

wtorek, 8 maja 2018

Majowy ogród mojej siostry

W tym roku zapowiadało się glicyniowe szaleństwo. Pnącze mojej siostry całe pokryte było owłosionymi pąkami kwiatowymi. W końcu!!! W zeszłym roku majowe przymrozki tak zmroziły glicynię, że nie kwitła zupełnie. Teraz więc czekaliśmy w blokach startowych, żeby uczcić kawą święto kwitnącej glicynii. Moja siostrzenica Ania, miała mi dać znać jak tylko rozpocznie się kwitnięcie. W końcu tuż na początku majówki, dostałam telefon - zaczęło się.


poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Dobre serce ogrodnika

Za każdym razem, gdy patrzę na dziedziniec żoliborskiej kamienicy ogarnia mnie zwątpienie i przerażenie. Czuję się jakbym porywała się z motyką na słońce. Jeszcze z projektem powolutku, ale jakoś dałam sobie radę, pracy jest ogrom - fajnie byłoby od razu, ale można małymi krokami, ale te ilości roślin, które trzeba tam posadzić, żeby cokolwiek było widać!!! I nagle pojawiło się światełko w tunelu - Tesia 😊 Tyle roślin od niej dostałam!
Jeszcze w samochodzie
Już wypakowane

wtorek, 24 kwietnia 2018

Pierwsze kroki

Wiosna już pełną gębą, ogródek podwórkowy prawie oporządzony na początek sezonu, pora zakasać rękawy i brać się do pracy na Żoliborzu. Nie pisałam na blogu, ale jesienią posadziłam cebulki krokusów, szafirków i czosnku złocistego oraz ukorzeniony bluszcz i malutkie sadzonki trzmieliny. Krokusy prawie zadeptano, bluszcz jeszcze jesienią pan dozorca powyrywał grabiami przy okazji sprzątania liści 😟 i dopadło mnie zwątpienie w sens tej całej pracy. Teraz jednak zaczęły kwitnąć szafirki, wychodzi czosnek, nawet trzmielina w większości przeżyła i znów zachciało mi się chcieć 😊.
krąg szafirków w morzu chwastów