niedziela, 18 lutego 2018

Prawdziwa (?) historia żoliborskiej kamienicy


Próbuję odtworzyć historię kamienicy. Czy tak naprawdę było, do końca nie jestem pewna, ale jestem znacznie bliżej prawdy niż 2 lata temu. Teraz kamienica zaczyna wyglądać tak:

Obraz jej dziejów rysuje mi się taki:

poniedziałek, 12 lutego 2018

Gdzie sypiają sikorki

Siedziałam sobie wygodnie z laptopem na kolanach na moim łóżeczku tuż przy oknie, gdy nagle usłyszałam jakieś drapanie. Na szczęście nie zareagowałam gwałtownie tylko spokojnie odwróciłam głowę i zobaczyłam sikorkę przechadzającą się po parapecie zewnętrznym i próbującą dojrzeć, co też jest za szybą. Kilka dni później bardziej rozzuchwalona sikorka stukała dziobem w szybę.


środa, 31 stycznia 2018

Wiosenny świr

Dzisiaj zobaczyłam w ogrodzie pierwszy przebiśnieg. W końcu, bo nosi mnie już od grudnia. Podobno ogrodnicy tak mają: zaczyna się zima, a oni już tęsknią za wiosną.


niedziela, 28 stycznia 2018

Półzimozielono

Rośliny półzimozielone czyli jakie? Do połowy wysokości zielone, a potem bezlistne? - Tak sobie pomyślałam, gdy pierwszy raz spotkałam się z tym określeniem.
 

środa, 17 stycznia 2018

Znów patyki czyli próbuję rozmnożyć hortensje

W tamtym roku ośmielona sukcesem mojego kolegi postanowiłam zrobić sadzonki hortensji z uciętych pod koniec zimy gałązek. Pełna byłam zapału i nadziei. Patyczki wypuściły zielone listki, które potem uschły i tyle. Kompletna klapa. Zniechęcona doszłam do wniosku, że to nie dla mnie. Jednak minął rok, przyszła zima, na dworze szaro i smutno i znów mi się zachciało tchnąć trochę życia.


środa, 10 stycznia 2018

Migdałki na Żytniej

Chcę dzisiaj przedstawić ulicę Żytnią - jedną z moich ulubionych na Woli i to również dzięki zieleni miejskiej. Wcześniej nie tędy przebiegała moja droga i dopiero, gdy przeprowadziłam się na Wolę, Żytnia stała się trasą może nie codzienną, ale dość często wybieraną.

Żytnia w maju
i w październiku

czwartek, 4 stycznia 2018

Rozchodnik kontra trawnik

Pisałam już wcześniej o zielonym torowisku, które niedawno powstało w mojej okolicy. Torowisko powstało, a trawy nikt nie wysiał. Przyjęłam, że zielone torowisko, to torowisko trawiaste. Tymczasem Tramwaje Warszawskie mnie zaskoczyły, bo pierwszy raz w Warszawie na torowisku ułożono maty rozchodnikowe.