środa, 3 stycznia 2018

Nic do marzeń, nic do żalu

I nastał rok kolejny - 2018. Ciekawe co nam przyniesie? Na początku zeszłego roku miałam bardzo dużo ambitnych planów: zawodowych, osobistych i ogrodowych. Ten rok przywitałam inaczej, bo bez nowych zamierzeń. Dokładnie tak jak w mojej ulubionej sylwestrowo-noworocznej piosence:
"Nic do marzeń, nic do żalu,
kiedy Stary z Nowym wznoszą toast".

sobota, 23 grudnia 2017

Tuż, tuż

Święta tuż, tuż. Kilkanaście minut temu rozpoczął się dzień wigilijny. Wiele osób narzeka, że tyle trzeba się napracować: gotowanie, sprzątanie, zakupy, szukanie prezentów, pakowanie etc. Ja bardzo lubię tę przedświąteczną krzątaninę.

piątek, 15 grudnia 2017

Ogród modernistyczny czyli jaki?

Remont żoliborskiej kamienicy trwa i pora się zastanowić jaki ma być ogród wewnątrz osiedla.
Chciałam, żeby ten ogród wpisywał się w kontekst historyczny. Właśnie przywracamy kamienicy pierwotny wygląd, a ogród powinien korespondować z budynkami.
Dom został wybudowany w 1929 r. To modernizm (funkcjonalizm) choć jeszcze z akcentami ekspresjonizmu. Tak przynajmniej wyczytałam, bo historykiem sztuki ani architektem przecież nie jestem. Tak więc ogród również modernistyczny. Modernistyczny, czyli jaki?



niedziela, 3 grudnia 2017

Przedzimek

Zamilkłam pochłonięta bez reszty żoliborską kamienicą. Nie dzieje się dobrze, ale nie chcę teraz o tym pisać. Może napiszę jak zacznie się dziać lepiej.
Zgodnie z fenologicznym podziałem na pory roku, zdecydowanie mamy już przedzimek.

poniedziałek, 13 listopada 2017

Św. Marcina - Dzień Niepodległości

Nie można mieć dobrego nastroju, gdy w Dzień Niepodległości ulicami Warszawy maszerują nacjonaliści niosąc transparenty z rasistowskimi hasłami. A przecież to nie tak powinno być. Więc ten post dedykuję mojemu dziadkowi Władysławowi Marcinowi urodzonemu 11 litopada.


poniedziałek, 30 października 2017

Najbardziej niebieska z róż

Nie ma niebieskich róż. Mogą być ewentualnie zafarbowane na niebiesko. To podobno kwestia genetyki i braku u róż niebieskiego barwnika - delfinidyny. Bywają za to takie fioletowe czy liliowe wpadające w odcień niebieski. Właśnie w moim zaogródku zagościła najbardziej niebieska z tych prawie niebieskich róż czyli odmiana Rhapsody in Blue.



sobota, 14 października 2017

Niczym feniks z popiołów

Dawno nie pisałam o żoliborskiej kamienicy choć jej remont zajmuje mnóstwo mojego czasu. Niestety remont idzie powoli.